XIII edycja Nagród
im. Witolda Hulewicza

Szczęśliwa trzynastka

 

Dnia 26 listopada 2008 roku w Domu Literatury w Warszawie odbyła się doroczna uroczystość wręczenia Nagród imienia Witolda Hulewicza. Aula była wypełniona po brzegi publicznością. Jako przewodniczący Kapituły powitałem laureatów, sponsorów i wszystkich zgromadzonych.

 

Uroczystość zbiegłą się z 90. Rocznicą wybuchu Powstania Wielkopolskiego, jedynego zwycięskiego spośród wszystkich naszych powstań. Rodzina Hulewiczów miała swój znaczący udział w tym powstaniu. Chór wiejski z Woli Kiełpińskiej (gmina Serock) pod batutą organisty Edwarda Dymka wykonał pieśń „Gaude Mater Polonia”.

 

Pierwszym laureatem był Wielkopolanin Józef Olejniczak, dyrektor Muzeum Stanisza w Pile, miejscu urodzin autora Przestróg dla Polski. To niezwykła placówka dzięki której Staszic wciąż żyje w pamięci, ciągle coś się wokół niego dzieje. Nie chodzi tylko o wystawy i prelekcje, ale w znacznej mierze dzięki „Zeszytom Staszicowskim”, wydawnictwie książkowym redagowanym przez Józefa Olejniczak przy szerokim kręgu współpracowników z całej Polski, jak też z zagranicy. Postać Staszica okazuje się wciąż zbyt mało znana, raz po raz odnotowywane są jego dokonania w różnych dziedzinach życia i kultury.

 

O tych pracach laureata mówiła w laudacji prof. Kalina Bartnicka. Józef Olejniczak sławił księdza Staszica jako pisarza, myśliciela, działacza gospodarczego, polityka i twórcę Towarzystwa Rolniczego Hrubieszowskiego, antyutopii społecznej i rolniczej, która funkcjonowała od czasów Staszicowskich po rok 1951, kiedy tę funkcję gospodarującą na kilkunastu tysiącach hektarów ziem zlikwidował dopiero dekret Bieruta.

 

Zgodnie z tradycją już przyjęta druga w kolejności jest nagroda w dziedzinie twórczości radiowej, nawiązująca do dokonań Witolda Hulewicza w tej dziedzinie. Laureatką została Anna Sekudewicz z Rozgłośni Katowickiej. Jest ona dwukrotną laureatką Prix Italia, największej nagrody międzynarodowej. Laudację wygłaszała Irena Piłatowska, kierująca działem reportażu i form dokumentalnych Polskiego Radia w Warszawie.

 

Eugeniusz Kabatc to pisarz polski o rodowodzie białoruskim. Jego twórczość powieściopisarska i eseistyczna wiąże się w znacznej mierze z pograniczem kulturowym Rusi Czarnej, jak nazywa Białoruś jej biograf. Pisarz mówił o swoim dzieciństwie spędzonym w Wołkowysku. On, znawca także kultury i literatury włoskiej, jak też win wplótł także wątki italiańskie w swą wypowiedź. Krytyk literacki dr Janusz Termer dopełnił te wypowiedź charakterystyką twórczości pisarza kilku kultur.

 

Państwo Anna i Marian Kurtyczowie są autorami dzieła Zegrze – Wola Kiełpińska. Dzieje parafii i okolic. Małżeństwo anglistki i inżyniera mechanika, Ona pracuje na Uniwersytecie Warszawskim, on w swoim zawodzie. Mieszkają we wsi Karolino koło Serocka. Opracowana prze nich monografia kryje w sobie bogactwo danych historycznych, opisów życia społecznego i obyczajowego miejscowości zdawałoby się że bezimiennych.

 

Pani Anna mówiła o kimś bardzo wybitnym z jej rodzinnej wsi: ks. Romanowi Archutowskiemu, historykowi Kościoła, kapłanie wielkiej prawości, który między innymi za pomoc Żydom został osadzony w Pawiaku, trafił na Majdanek do obozu, tam niosąc pomoc współwięźniom chorym na tyfus zaraził się i zmarł. 13 czerwca 1999 roku Ojciec Święty Jan Paweł II beatyfikował 108 męczenników II wojny światowej, a wśród nich księdza Archutowskiego. Inny krajan laureatów to inżynier Witold Zglenicki, uczeń prof. Dymitra Mendelejewa. Pod jego wpływem Zglenicki pracował przy eksploatacji ropy naftowej na Kaukazie, dorobił się dużego majątku, zyskał sławę jako polski Nobel. Swój majątek przekazał Kasie Mianowskiego na cele rozwoju kultury i nauki. Spoczął na cmentarzu w Woli Kiełpińskiej. O pracy obojga laureatów pięknie mówił proboszcz ks. Mieczysław Zdanowski. Chór śpiewał Chorał autorstwa Kornela Ujejskiego z muzyką Józefa Nikorowicza.

 

Edyta Maksymowicz, Jan Wierbiel i Walenty Wojniłło to ekipa telewizyjna w Wilnie realizująca od lat cykl audycji „Albumy Wileńskie”. Przykład naszych Rodaków odgrywających na Litwie ważną rolę animatorów życia kulturalnego. Dzięki ich relacjom dowiadujemy się także co jakiś czas na antenie ogólnopolskiej o wydarzeniach na Wileńszczyźnie. W imieniu zespołu przemówiła piękną polszczyzną z kresowym odcieniem Edyta Maksymowicz. Laudacje wygłosił harcmistrz Witold Turzański, wiceprezes Fundacji Pomoc Polakom na Wschodzie.

 

Jan Zdzisław Brudnicki jest krytykiem literackim, edytorem, a przede wszystkim opiekunem nowopowstających środowisk literackich. Jego kontakty obejmują całą Polskę. Utrzymuje więzi z wieloma prowincjonalnymi klubami literackimi, zasiada w jury rozlicznych konkursów, recenzuje plony wydawnicze. Bywa krytykiem i przyjacielem debiutantów. Jego niezwykle pożyteczną działalność sławił Bohdan Drozdowski, poeta, przed laty redagujący wespół z Brudnickim miesięcznik „Poezja”, ukazujący się podówczas w nakładzie… 12 tysięcy egzemplarzy. Jan Zdzisław Brudnicki pełnił w tej redakcji funkcję sekretarza.

 

Wbrew kawiarnianym opiniom środowiska literackiego przyznajemy od lat jedną z nagród w dziedzinie rolnictwa. To nawiązanie do tradycji ziemiańskich rodu Hulewiczów.

 

Doktor Kazimierz Pliszka – o dziele jego życia: spolonizowaniu borówki amerykańskiej, wyhodowaniu pierwszej polskiej odmiany – Bonifacego, mówił Jan Karwowski, polonista z wykształcenia, właściciel bodajże najwspanialszej w Europie plantacji w Piskórce koło Piaseczna, także laureat Nagrody im. Witolda Hulewicza.

 

Na zakończenie dziękowałem laureatom, fundatorom nagród, publiczności. Chór zakończył uroczystość pieśnią Gałczyńskiego Piękna Polska nasza cała… W jednej z sal odbyło się skromne przyjęcie dla gości – lampka wina. Plantatorzy borówki amerykańskiej podejmowali publiczność nalewkami z borówek i zafundowali kolację. Jako abstynent nie złamałem swoich zasad. Nagroda, jaką ufundowali Alinie Pliszkowej i jej synowi Jędrkowi była najważniejsza. Chłopiec do usamodzielnienia się korzysta z ufundowanego przez plantatorów stypendium. I ten szlachetny czyn dodatkowo podnosi znaczenie ustanowionej przez Kapitułę dorocznej Nagrody im. Witolda Hulewicza.

Romuald Karaś