XXIII edycja Nagród
im. Witolda Hulewicza

Wydobyci z cienia

Dwadzieścia trzy lata temu, w stulecie urodzin Witolda Hulewicza (1895-1941), wybitnego poety, tłumacza, twórcy radiowego Teatru Wyobraźni (sam go tak nazwał), animatora kultury w Poznaniu, Wilnie i Warszawie, niezłomnego patrioty, założyciela i redaktora okupacyjnego pisma pt. „Polska Żyje” (kontynuowanego po jego tragicznej śmierci w Palmirach m.in. przez Zofię Kossak), wyłoniła się z nicości nagroda Jego imienia. Chciałem napisać „z nicości unieważnionego w tzw. wolnej Polsce życia kulturalnego”, ale tak naprawdę powstała ona z woli Romualda Karasia, m.in. współautora wraz z córką Agnieszką filmu dokumentalnego o Hulewiczu, poprzedzonego wydaniem o nim jej książki pt. Inny. Chciał zbudować wieżę.

 

Romuald Karaś, któremu pozycja wybitnego reportera najwyraźniej nie wystarczała, bo chce nie tylko opisywać rzeczywistość, ale i ją współtworzyć i zmieniać, idąc za wzorem Hulewicza, stał się również animatorem kultury, wydawcą m.in. kilkudziesięciu tomików wierszy współczesnych poetów wileńskich, tzw. człowiekiem instytucją, choć samo utrzymanie i przeprowadzenie tak wielu edycji tej nagrody wystarczyłoby do przyznania mu tego ostatniego tytułu. Pomyślała o tym dwa czy trzy lata temu pani Apolonia Skakowska i stworzone przez nią Centrum Kultury Polskiej im. Stanisława Moniuszki w Wilnie przyznało Karasiowi Złotą Statuetkę im. Ojca Opery Polskiej. Praca Karasia jako przewodniczącego Kapituły Nagrody wymaga bowiem niesamowitych zdolności organizacyjno-perswazyjnych, zwłaszcza jeśli chodzi o zdobywanie choćby skromnych środków, gdyż kapituła nie korzysta z żadnej pomocy państwowej. Duchowo i organizacyjnie wspomagają go koledzy pisarze, członkowie Kapituły, wśród nich m.in. Mikołaj Melanowicz (wybitny tłumacz literatury japońskiej) i Wojciech Stańczak (kongenialny tłumacz łacińskiego eposu Jana Kochanowskiego Pieśń zwycięstwa nad Moskwą), Jan Wiesław Brudnicki czy Jan Tetter (autor niezwykłej książki o mitach Europy), Wiesław Budzyński (wybitny biograf Baczyńskiego i Schulza) czy Aleksander Rowiński i kilku innych, a także od początku – harcmistrz Wiesław Turzański, wieloletni przewodniczący Fundacji Pomocy Polakom na Wschodzie.

 

Na wstępie uroczystości 23. edycji przyznania i wręczenia Nagród im. Witolda Hulewicza, które, choć ze skromnymi załącznikami finansowymi, osiągnęły w ciągu minionych lat wysoki prestiż, uczczono pamięć zmarłych: wiceprezesa Stowarzyszenia im. Witolda Hulewicza, Stanisława Roztworowskiego oraz Barbary Wachowicz, wielokrotnej niezrównanej laudatorki laureatów (których kandydatury często sama wynajdywała i proponowała). Doskonałość jej laudacji spowodowała, że jury postanowiło, gdy jej już zabrakło, zrezygnować w ogóle z laudacji, w przeświadczeniu, że żadna z nich tamtym nie dorówna. Co przewodniczący kapituły publicznie ogłosił.

 

A oto tegoroczni laureaci:

 

Andrzej Pisowicz, profesor UJ, armenista i iranista – za całokształt badań nad językiem, historią i kulturą Armenii. Profesor zajmuje się także upamiętnieniem historii polskich Ormian, ich wkładu w naszą kulturę, uczy współczesnego języka ormiańskiego i grabaru (rytu) zachowanego w liturgii, jak również redaguje i wydaje „Biuletyn Ormiańskiego Towarzystwa Kulturalnego” oraz książki związane z dziejami jednego z najstarszych narodów świata.

 

Wojciech Piotrowicz z Wilna – za tłumaczenia polskich dokumentów historycznych na język litewski. Z wykształcenia matematyk, laureat jest znawcą dziejów Litwy i Żmudzi, oprócz litewskiego, zna biegle starolitewski i żmudzki, był niezwykle pomocnym współpracownikiem Romualda Karasia w trakcie powstawania dzieła jego życia: Antologii wileńskiej (7 tomów, 4,5 tys. stronic).

 

Dr Józef Szostakowski, kustosz Muzeum Władysława Syrokomli w Borejkowszczyźnie – za wieloletnią pracę na polu zbliżenia społeczności litewskiej i polskiej. Laureat jest autorem unikalnej monografii dziejów prasy polskiej na Litwie od 1864 roku do współczesności i oryginalny poeta.

 

Tomas Tomasiunas z Litwy – za tom poezji Do krainy wyciszenia. Laureat jest przedstawicielem młodego pokolenia poetów, radykalnie zmieniającego idiom poetycki generacji poprzedniej i objawiającego nową wrażliwość.

 

Stanisław Koziara, profesor Uniwersytetu Pedagogicznego w Krakowie – za pracę ukazującą rolę Biblii ks. Jakuba Wujka w życiu i kulturze narodu polskiego. Laureat wywodzi się z rodziny mjr. Henryka Sucharskiego, dowódcy obrony Westerplatte w 1939 roku, m.in. wydał 10 tys. egzemplarzy Biblii Wujka we własnym opracowaniu.

 

Maria i Maciej Latajkowie z miasteczka Mikstat w Wielkopolsce – za dwutomowe dzieło Bobrowniki nad Prosną. Nasi przodkowie 1618-1920 oraz Śluby i zgony 1685-1920, owoc pionierskich badań i ustaleń genealogicznych. Maciej Latajka nie doczekał edycji dzieła.

 

Ks. dr Ireneusz St. Bruski, prezes Oddziału Olsztyńskiego oraz członek Zarządu Głównego SDP, redaktor naczelny wyjątkowego czasopisma „Bez Wierszówki” – za wskrzeszanie tradycji polskości na Warmii i Mazurach. M.in. przypomniał postać dr. Władysława Gębika, działacza spod znaku Rodła, współtwórcy i pierwszego dyrektora Gimnazjum Polskiego w Kwidzynie (1937-1939), oraz był inicjatorem powstania pamiątkowej Tablicy jemu poświęconej w Olsztynie, gdzie dr Gębik żył i tworzył po wojnie.

 

Edward Szczesiak z Gdańska – za całokształt twórczości reportażowej, w dużej mierze poświęconej dziejom oraz współczesności Kaszub i Pomorza Gdańskiego.

 

Jan Picheta z Bielska Białej, dziennikarz, reporter, długoletni redaktor „Kalendarzy Beskidzkich”, wydawca, trener piłkarski, popularyzator wielkiej gry małą piłką – za wkład w rozwój Regionu Beskidzkiego.

 

Marek Jerzman, nauczyciel z Łosic, za tom szkiców Po drugiej stronie rzeki i za wrażliwość społeczną przejawianą w twórczości dziennikarskiej i literackiej.

 

Ryszard Jan Czarnowski – za niezwykłe książki o Lwowie i orlętach lwowskich oraz za wybitne zasługi w dziedzinie księgarstwa polskiego.

 

Wiesława Szczygieł, Joanna Kościelnik-Mańczak, Marek Fijałkowski, zespół edytorski z Piły – za przyswojenie polszczyźnie i wydanie nakładem Muzeum Stanisława Staszica tamże książki Piete Kuhr Znów się tam spotykamy. Wojenny dziennik dziewczynki 1914-1918. 12-letnia na początku pisania dziennika niemiecka dokumentalistka przeżywa ewolucję od nacjonalistycznych emocji proniemieckich po obiektywne świadectwo i zauważanie roli polskich mieszkańców jej rodzinnego miasta. W przyszłości autorka dziennika, zostawszy wybitną tancerką, zapisała się w pamięci społecznej odmową służenia swoją sztuką hitlerowcom.

 

Dr Magdalena Ogórek, dziennikarka TVP, historyk Kościoła, tropicielka losów polskich dóbr kultury zrabowanych przez Niemców w latach 1939-1945 – za książkę Lista Wächtera. Generał SS, który ograbił Kraków. Jest to Wielka Nagroda Honorowa im. Witolda Hulewicza.

 

Ewa Łoś z Lublina – za wieloletnie prace nad upamiętnieniem twórczości lubelskich pisarzy, w szczególności Józefa Czechowicza i Józefa Łobodowskiego.

 

Euzebiusz Maj z Lublina, historyk sztuki – za obronę zabytkowych parków i starych drzew oraz… nowatorskich koncepcji urbanistycznych Oskara Hansena. Nagroda wieńczy jego ideową postawę wobec wartości kulturowych naszej historii i wyzwań współczesności.

 

Adolf Krzemiński z Radomia, kulturoznawca – za propagowanie twórczości ludowej i dzieła poetyckiego Jana z Czarnolasu.

 

Jan Tetter, prozaik, dramaturg, edytor, biograf Michała Drzymały (Jestem chłop historyczny – książka przetłumaczona na japoński) – za słownik encyklopedyczny Mity narodów Europy, owoc kilkunastu lat pracy.

 

Dr Kazimierz Świegocki – za całokształt wybitnej twórczości poetyckiej i eseistycznej. Autor sześciu tomów poezji, najświeższy pt. Kamień i czas, summa dorobku poetyckiego i eseistycznego. Doczekał się już ów dorobek książkowych opracowań krytyczno-literackich.

 

Tadeusz Marek Płużański, dziennikarz, reporter sądowy, prezes Fundacji „Łączka” autor Bestii i Bestii 2 oraz innych książek o zbrodniarzach stalinowskich i o ich ofiarach – za publikacje przywracające pamięć i cześć polskim bohaterom, zwłaszcza żołnierzom niezłomnym („wyklętym” przez komunę).

 

Alicja Patey-Grabowska – za całokształt twórczości poetyckiej, jak też za prace badawcze i eseistyczne poświęcone dziejom kobiecej twórczości poetyckiej w Polsce. Laureatka jest córką oficera zamordowanego w Katyniu. Wątki dramatu polskiej historii zajmują poczesne miejsce w jej twórczości.

 

Bogdan Bartnikowski, prozaik i poeta, więzień Auschwitz, autor książki Dzieciństwo w pasiakach – za twórczość poświęconą martyrologii obozowej, a także za wieloletnie prace społeczne w różnych dziedzinach. Nagroda Główna im. Witolda Hulewicza.

 

Jerzy Zelnik, aktor, reżyser, wolontariusz na powązkowskiej „Łączce” – za całokształt pracy artystycznej i za męstwo cywilne, które dla wielu może być wzorem. Wielka Nagroda Honorowa im. Witolda Hulewicza.

 

Laureatów Kapituła Nagrody wyłoniła spośród 289. zgłoszonych kandydatur. Wymagało to wielokrotnych spotkań zespołu jury i starannej selekcji nadesłanych prac. Poziom konkursu oceniono jako wysoki.

 

Relacjonując poprzednią edycję Nagród im. Witolda Hulewicza (które w największej możliwej mierze odwzorowują amplitudę rodzajów działalności ich patrona), napisałem: „tu jest cała Polska”. Można by dodać, co odnosiłoby się do niemałej liczby nagrodzonych, „Polska nieznana”. Tym lepiej, bo kreatywnych, nie mogących liczyć na poklask, a wybitnych poetów, tłumaczy, społeczników, którzy sami z siebie, z poczucia obowiązku dawania czegoś innym i dla własnej satysfakcji wykonują różnego rodzaju twórczą pracę, warto wydobywać z cienia. Tak jak to robią już niemal ćwierć wieku jurorzy Nagród im. Witolda Hulewicza z Romualdem Karasiem na czele.

Jerzy Biernacki

 

PS. Wśród laureatów zabrakło tym razem radiowców. Winę za to ponosi w całej rozciągłości kierownictwo Polskiego Radia. Przedstawiciel Stowarzyszenia im. Witolda Hulewicza spotkał się dostatecznie wcześnie z reprezentantami Polskiego Radia i otrzymawszy konkretne obietnice, przedstawił propozycję stosownego porozumienia między Stowarzyszeniem a PR. Zabrakło, niestety, jakiejkolwiek reakcji. Widać twórca „Teatru Wyobraźni” nie cieszy się w Polskim Radiu należną estymą.

JB